Obecne czasy mają jedną zdumiewającą cechę – każdy może stać się sławny. I, umówmy się, autentyczny talent pozostaje jedynie gdzieś w domyśle twórców i producentów. Kandydaci taśmowo są rekonstruowani od nowa, lepi się od nowa ich osobowość lub daje dowolność w szokowaniu zgromadzonej tłumnie przed telewizorami widowni, ekscytującej się po szarym, przaśnym dniu. Taki "talent" może śpiewać niezbyt czysto, mówić niezbyt składnie i poprawnie, żonglować nieudolnie albo fikać kozły jednocześnie grając na akordeonie. O wiele ważniejszy jednak jest jego Public Relations, czyli wygląd, makijaż, ubranie, kontrowersyjne wypowiedzi, szokujące zachowanie. To wystarczy, aby nowi celebryci spoglądali przez jakiś czas z okienka TV lub magazynów swoimi wyretuszowanymi uśmiechami, wabiąc do kolorowego światka high life.
Co najdziwniejsze, prawdziwi utalentowani ludzie giną często z powodu własnej autokrytyki, która każdemu prawdziwemu artyście towarzyszy przez całe życie.
Takich ludzi postanowiły "wyłowić" panie Krystyna Frankiewicz i Iwona Stańska z biblioteki szkolnej w Gimnazjum nr 1. 4 października br. w ramach programu artystycznego Łowca talentów, odbył się casting, którego celem było wyłonienie uzdolnionych uczniów w kategorii śpiewu i recytacji. Po wstępnym eliminacjach zostali wyłonieni finaliści. Zaprezentowali się oni na imprezie szkolnej 26 października 2011 roku, gdzie entuzjastycznej oceny dokonała publiczność – nauczyciele oraz uczniowie Gimnazjum nr 1 w Międzyrzeczu. Kilkakrotne bisy oraz niezwykły stan ekscytacji widowni udowodnił, że komisja castingowa dokonała słusznego wyboru. Na scenie, grając, śpiewając i recytując, zaprezentowali się i otrzymali zasłużony aplauz: Paulina Laskowka (1a), Wioleta Góra, Paulina Majkowska (1c), Paulina Tkocz, Patrycja Szymkowiak (1e), Kasia Drogosz (1f), Czarek Pawelski (2a), Marta Nowak (2c), Krystian Pawlak (2d), Basia Kaniuk (2f), Beata Jóźwiak (3e), Klaudia Chomicz (3f), Ada Fiedler oraz Ada Gołębiowska (3c) oraz zespół wokalny 2x5 w składzie: Iza Antys, Mikołaj Burczak (1a), Simona Szudra (1d), Ola Krystyjan, Agnieszka Maik, Helena Pacuła, Monika Stefańczyk, Anita Szmydt (2a). Wszyscy uczestnicy finału otrzymali z rąk Pani Dyrektor Alicji Witter nominacje – przepustki do kariery artystycznej, chcąc choć w ten sposób wyróżnić prawdziwie uzdolnioną młodzież, która ma wszelkie szanse, by określić swoją przyszłość przez duże P.
Jak pisała niegdyś Wiesława Szymborska (a któżby inny?) w Życiu Literackim droga na Parnas jest dla wszystkich otwarta. Oczywiście pozornie, bo w gruncie rzeczy decydują geny i prawdziwy talent. Czym jest ta słynna predyspozycja twórcza? Krytycy i recenzenci bardzo ostrożnie wypowiadają się na ten temat. Często wręcz jest to temat przemilczany. Talent to pojęcie bardzo trudne do zdefiniowania. Jak twierdzi jednak poetka, nie oznacza to jeszcze, że coś, czego nie da się dokładnie określić, nie istnieje. Po prostu jeden go ma, drugi nigdy mieć nie będzie, choćby miał perfekcyjnie opanowaną technikę śpiewu, recytacji lub tańca. Takich rzemieślników artystycznych jest wielu i nie rozumieją, z jakich powodów nie wzbudzają prawdziwych emocji. Zresztą, jak twierdzi Wiesława Szymborska, nie są oni przegrani. Mogą przecież zostać świetnymi biochemikami, lingwistami lub odkrywcami. Naszym debiutantom życzymy przede wszystkim radości, spontaniczności artystycznej oraz autentyczności budującej każdego artystę.
M.J.


